Logo
Logo
 
Renowacja odbiornika
 
Renowacja starych odbiorników radiowych, autor: Marek Tomczak
Wstęp

Kolekcjonowanie, renowacja i przywracanie dawnego blasku starych radioodbiorników może być bardzo pasjonującym zajęciem. Obecnie takie modele pełnią funkcje przede wszystkim dekoracyjne, zatem ich wygląd zewnętrzny ma kluczowe znaczenie. Odrestaurowane radio stanowi piękny element wnętrza w stylu retro.

Można znaleźć sporo publikacji na temat naprawy i odnawiania starych radioodbiorników, większość z nich dotyczy jednak naprawy elektroniki. W tym artykule skoncentruję się na odnowieniu drewnianej obudowy radia.

Renowację skrzynki możemy przeprowadzić samodzielnie. Nie wymaga to ani posiadania specjalistycznego sprzętu ani dużych nakładów finansowych ani specjalistycznej wiedzy czy umiejętności. Wystarczą podstawowe narzędzia oraz wizyta w sklepie z farbami ewentualnie także w sklepie drzewnym. Renowacja jest natomiast niesamowicie pracochłonna, wymaga cierpliwości, staranności i dokładności. Jeśli potrafisz trochę majsterkować, z to z pomocą poniższego „poradnika” z pewnością będziesz w stanie przywrócić dawny blask swojego radia.

Poniżej opisałem czynności, jakie należy wykonać w przypadku remontu mocno zniszczonej budowy (czyli dla większości egzemplarzy jakie można nabyć na targach starci czy aukcjach internetowych). Oczywiście jeśli obudowa jest w lepszym stanie niż opisana przeze mnie, niektóre czynności jak np. wymiana zniszczonych elementów czy naprawa okleiny możemy pominąć.

Jako przykład posłuży odbiornik Graetzor Aeropilot z 1935 roku, zaprezentowany (przed renowacją) na zdjęciach obok. Na pierwszy rzut oka wygląda nienajgorzej, trochę uszkodzeń forniru i ślady po robakach. Jednak po bliższym przyjrzeniu się zauważymy, że ubytków forniru na górze skrzynki nie da się naprawić, a fornir trzeba wymienić. Mocno zniszczone przez robaki,rozsypujące się w rękach ścianki wymagają wymiany lub wzmocnienia, itd.

Całość prac możemy podzielić na kilka etapów, które zostaną szczegółowo opisane w poszczególnych rozdziałach.

Niezbędne narzędzia i materiały
a/ Narzędzia
  • ściski stolarskie - 4 do 6 szt. różnej wielkości; małe jeśli ściskamy płaskie elementy, duże jeśli musimy objąć całą obudowę
  • mała strzykawka z grubą igłą do wprowadzania kleju w szczeliny np. pod odklejony fornir
  • mały skrobak do zdejmowania starej warstwy lakieru
  • szczoteczka z twardym włosiem do mycia skrzynki
  • klocek do szlifowania - oklejony z jednej strony filcem
  • mała szpachelka
  • ostry nóż np. do tapet
  • pędzle różnej wielkości
  • deseczki różnej wielkości i grubości do równomiernego rozkładania nacisku podczas klejenia
  • lutownica do demontażu i montażu elektroniki
  • wkrętaki różnej wielkości
b/ Materiały
  • klej stolarski, najlepiej wodny typu Wikol - musi to być klej, który można mieszać z wodą
  • środek do usuwania starych powłok lakierowych
  • środek do usuwania robaków
  • papier ścierny różnej grubości: grubszy - 100, drobny - 500, bardzo drobny - 1000
  • szpachlówka do drewna, najlepiej akrylowa
  • lakier lub lakierobejca
  • fornir o tym samym wzorze i kolorze jak oryginalny, do nabycia w niektórych sklepach drzewnych lub u stolarzy
  • taśma malarska
  • emalia modelarska brązowa, czarna
Demontaż radia
Pracę zaczynamy od wymontowania wszystkich elementów z wnętrza radia (chassis, głośnik, gałki). Przedtem dobrze jest wykonać kilka szczegółowych zdjęć wewnątrz i z zewnątrz ew. szkiców obrazujących szczegóły montażu. Połączenia elektryczne, które musimy rozłączyć, znakujemy. To wszystko przyda się w czasie montażu. Delikatnie odrywamy emblematy i znaki firmowe. Jeśli dolne podstawki są w innym kolorze niż reszta obudowy, również je odrywamy. Łatwiej będzie je pomalować. W ten sposób mamy „rozbrojoną” skrzynkę.
Odrobaczanie
Jeśli na powierzchni skrzynki widoczne są małe otworki, z których sypie się pył, to znaczy że mamy nieproszonych gości i przed przystąpieniem do dalszych prac musimy się ich pozbyć. Inaczej cała nasza praca pójdzie na marne. Na szczęście jest dość prosty sposób na robaki. Kupujemy w sklepie chemicznym odpowiedni środek. Postępujemy zgodnie z zaleceniami producenta, tzn. smarujemy pędzlem albo wstrzykujemy do dziurek za pomocą aplikatora, całość wkładamy do worka foliowego, szczelnie zamykamy i zostawiamy na 2-3 dni. Później wietrzymy skrzynkę. W ten oto sposób unieszkodliwiliśmy robaki.
Klejenie
Obudowę dokładnie oglądamy, ciągniemy za ścianki, przyglądamy się miejscom połączeń, krawędziom, i narożnikom. Jeśli zauważymy pęknięcia, musimy skleić te miejsca. Między pęknięte elementy wprowadzamy klej stolarski pędzelkiem lub patyczkiem a w wąskie szczeliny strzykawką z grubą igłą (do strzykawki stosujemy klej nieco rozrzedzony wodą). Uwaga: Strzykawkę z klejem na czas pracy trzymamy w wodzie (inaczej zaschnie) a po skończonej pracy dokładnie myjemy. Dociskamy klejone elementy przy pomocy ścisków stolarskich i pozostawiamy na kilka godzin do wyschnięcia. Jeśli pęknięć jest dużo, obudowę kleimy etapami.
Usuwanie starego lakieru/politury
Do usunięcia starej powłoki używamy odpowiedniego preparatu w formie żelu, który rozmiękcza lakier. Smarujemy fragment powierzchni grubą warstwą żelu, czekamy kilka minut aż lakier wchłonie żel i zdejmujemy warstwę skrobakiem lub małą szpachelką. W ten sposób kawałek po kawałku usuwamy lakier z całej powierzchni obudowy. Następnie skrzynkę szorujemy szczoteczką zmoczoną w ciepłej wodzie z dodatkiem łagodnego detergentu. Szorujemy z zewnątrz i wewnątrz. Czyścimy dokładnie i starannie całą skrzynkę. W tym momencie sprawdzimy, czy fornir jest dobrze przyklejony. Oglądamy dokładnie skrzynkę. Jeśli gdzieś na powierzchni forniru pojawiły się bąble, oznaczamy to miejsce i postępujemy w sposób opisany w rozdziale Naprawa okleiny. Nie dajmy się zwieść, jeśli pęcherze znikną po wyschnięciu. Te miejsca musimy naprawić, inaczej pęcherze z czasem pokażą swoje oblicze szpecąc nasze piękne radio.
Naprawa okleiny (forniru)
To jeden z kluczowych elementów naszego dzieła. Trzeba go wykonać szczególnie starannie. Jeśli w którymś miejscu okleina odkleiła się od podłoża, musimy ją przykleić. W tym celu moczymy fornir wodą. Wilgotny fornir jest miękki i daje się łatwo przycisnąć do podłoża. Fornir powinien być wilgotny, ale nie mokry (zbyt mokry powoduje rozrzedzenie kleju i osłabienie połączenia). Przy pomocy strzykawki wprowadzamy klej pod fornir. Staramy się sięgnąć jak najgłębiej tak, aby nie pozostawiać wolnej nie przyklejonej przestrzeni. Na wierzch przykładamy kawałek folii albo taśmy malarskiej, następnie prostą gładką deseczkę i ściskamy przy pomocy ścisków stolarskich. Jeśli nie położymy folii, deseczka przyklei się do forniru, a tego przecież nie chcemy. Ponadto deseczka musi być gładka, inaczej jej wzór odciśnie się na rozmiękczonym fornirze. W ten sposób postępujemy z wszystkimi miejscami, w których fornir jest odklejony.
Jeżeli widzimy pęcherze odstającego forniru pośrodku ścianki, to po zwilżeniu wodą nacinamy fornir ostrym nożem wzdłuż słoi i wstrzykujemy pod spód klej. Przykładamy folię i dociskamy. Po wyschnięciu miejsce cięcia jest prawie niewidoczne. Później możemy je ewentualnie zaszpachlować. Jeżeli gdzieś występuje ubytek forniru, wówczas musimy wykonać tzw. wstawkę. Zniszczony fragment forniru wycinamy tak, aby otrzymać obszar w kształcie prostokąta. Przygotowujemy liść forniru z takiego samego gatunku drzewa o takim samym lub zbliżonym kolorze. Z nowego liścia wycinamy kawałek dokładnie odpowiadający wyciętemu fragmentowi, smarujemy klejem, dociskamy i pozostawiamy do wyschnięcia.
Wymiana forniru na całej powierzchni ścianki jest trochę bardziej kłopotliwa. Najpierw zdzieramy warstwę starego forniru. Do tego celu możemy użyć szlifierki i gruboziarnistego papieru ściernego. Wycinamy odpowiedni kawałek forniru nieco większy niż podłoże. Zwracamy uwagę na kierunek słoi. Oczywiście zachowujemy oryginalny. Jeśli musimy złączyć dwa kawałki forniru, sklejamy je taśmą malarską. Powierzchnię ścianki smarujemy klejem, przykładamy fornir i równomiernie dociskamy. W tej operacji najważniejszy jest równomierny docisk. Możemy to wykonać jak na zdjęciu obok. Wykorzystujmy prostą powierzchnię stołu, kawałek grubej deski i jak najwięcej ścisków stolarskich. Im silniejszy docisk, tym lepiej. Po wyschnięciu kleju obcinamy i szlifujemy brzegi. Na koniec całą powierzchnię forniru szlifujemy aż do uzyskania gładzi. Najpierw grubszym papierem, później drobnym. Jest to czynność bardzo pracochłonna i jeśli mamy szlifierkę, korzystamy z niej. Ostatnie szlifowanie wygładzające prowadzimy ręcznie, wzdłuż słoi tak, aby uniknąć poprzecznych rys, które mogą zeszpecić nasz wysiłek.
Szpachlowanie

Małe ubytki forniru, otworki po robakach i inne nierówności szpachlujemy. Do tego celu stosujemy akrylową szpachlówkę do drewna. Musimy dobrać odpowiedni kolor – szpachlówkę można kupić w różnych kolorach, można mieszać kolory, można także barwić przez dodanie suchej bejcy lub farby akrylowej z tubki. Farba akrylowa miesza się ze szpachlówką akrylową, nie próbujmy jednak dodawać emalii, bo składniki nie połączą się prawidłowo.

Przy dobieraniu koloru pamiętajmy, że szpachlówka po wyschnięciu będzie trochę jaśniejsza niż w stanie mokrym. Szpachlówkę nakładamy szpachelką wypełniając wszelkie zagłębienia; bez naddatku, bo inaczej zamęczymy się szlifowaniem.

Po wyschnięciu miejsca szpachlowane szlifujemy drobnym papierem ściernym np. 400-500 obłożonym na klocku. Tylko w ten sposób uzyskamy prostą powierzchnię. Szlifujemy tylko i wyłącznie wzdłuż słoi drewna. Tutaj nie polecam używania szlifierek tarczowych np. tarczki na wiertarce. Używając takiej szlifierki nie możemy zachować w.w. zasady i powstają brzydkie, trudne do usunięcia rysy. Po wyszlifowaniu wszystkich miejsc i oczyszczeniu z pyłu (bardzo użyteczny jest odkurzacz) ponownie szpachlujemy wszystkie miejsca. Ponownie szlifujemy. Ponownie czyścimy. Teraz szpachlowane miejsca zwilżamy wodą i pod światło patrzymy czy są odpowiednio gładkie. Zwilżenie powierzchni poprawia kontrast i wyostrza wszelkie nierówności. Jeśli nadal widzimy nierówności, po wysuszeniu szpachlowanie powtarzamy. Przeciętnie wystarcza dwu – trzykrotne szpachlowanie. Jest to czynność dość pracochłonna, ale nieunikniona.

Następnie skrzynkę oczyszczamy z pyłu, przecieramy z zewnątrz i wewnątrz wilgotną ściereczką i odstawiamy do wyschnięcia na minimum dobę. Oglądamy dokładnie całą skrzynkę i jeśli nie ma już nierówności na powierzchni możemy przystąpić do lakierowania.

Lakierowanie

Najpierw musimy zdecydować czy obudowa ma być błyszcząca czy matowa i wybrać odpowiedni rodzaj lakieru. Ponadto wybieramy lakier dobry jakościowo w małej puszce (do jednego radioodbiornika wystarczy ok. 100g lakieru). Jeżeli powierzchnia drewna jest ładna, bez przebarwień, kolor szpachlówki dobrze dobrany, lakierujemy lakierem bezbarwnym. Jeżeli drewno jest trochę gorsze, powierzchnię można zabejcować lub użyć lakierobejcy. Ma to tę zaletę, że pewne niejednorodności koloru można zamaskować bez zakrycia rysunku drewna. Kolor lakierobejcy powinien być dobrany do koloru drewna ewentualnie nieco ciemniejszy, ale nie za dużo ciemniejszy.

Nakładamy 3-4 cienkie warstwy. Pierwsza z nich powinna być warstwą gruntującą. Wykonujemy ją używając tego samego lakieru z dodatkiem 20% rozpuszczalnika. Lakier nakładamy pędzelkiem, najpierw zagłębienia, zakamarki, krawędzie, później większe powierzchnie. Pędzel prowadzimy wzdłuż słoi, starannie rozcieramy lakier starając się aby warstwy były jak najcieńsze. Inaczej powstaną brzydkie smugi i zacieki. Każdą warstwę po wyschnięciu delikatnie szlifujemy bardzo drobnym papierem ściernym (grubości 1000-1200). Szlifowanie ma na celu usunięcie drobinek pyłu, które przykleiły się czasie schnięcia. Gładkość sprawdzamy przesuwając dłoń po powierzchni drewna.

W niektórych odbiornikach, np. Mazur występują elementy emaliowane na brązowo lub czarno. Elementy te malujemy na końcu emalią modelarską. Do nabycia w sklepach modelarskich. Takie emalie bardzo dobrze kryją i łatwo się rozprowadzają a kilka ml wystarczy na pomalowanie elementów naszego radia. Niektóre odbiorniki mają tylna krawędź obudowy malowaną na brązowo. Te także malujemy na końcu emalią modelarską.

Montaż

Po wyschnięciu ostatniej warstwy lakieru przymocowujemy podstawki, znaczek firmowy i inne detale. Elementy wewnętrzne oczyszczamy, naprawiamy, konserwujemy. Do tak przygotowanej skrzynki montujemy głośnik, elektronikę i pozostałe elementy wnętrza. Pomogą nam tym szkice i zdjęcia, które zrobiliśmy podczas demontażu.

W ten sposób dobrnęliśmy do celu. Od tej pory możemy cieszyć się blaskiem naszego pięknego radia.


Artykuł napisany przez Marka Tmoczaka dla oldradio.pl w styczniu 2008 roku.